Naleśniki? Nic prostszego! Poniżej mój przepis na rzeczony przysmak, którego (przyznam) nie jestem wielkim fanem. Jeśli mam wybór, wybieram wytrawne. W moim domu rodzinnym jadano zawsze z twarogiem na słodko lub dżemem. Osobiście preferuję ze szpinakiem. Póki co, przepis na same naleśniki. Farsze – później.
Składniki na około 8 porcji
1,5 szklanki mąki pszennej (np. typ 500)szklanka mlekatrochę wody (może być gazowana, wtedy ciasto będzie bardziej puszyste)jajko1/4 szklanki olejuWersja wytrawna:sólcurryostra paprykasłodka paprykaWersja na słodko:cukier pudercynamon
Wykonanie
- Wszystkie składniki, zależnie od wersji, mieszamy trzepaczką w dużej misce. Najważniejsza jest konsystencja. Powinna być dość luźna, jak śmietana 30-stka. Lekko lejąca się. Tak, aby rozlać ciasto po patelni i przechylając ją dookoła prowadzić ciasto, aby okryło cały spód naczynia. Smażymy na suchej patelni około 1-2 minuty, przewracamy i smażymy pół minuty, minutę. Zobaczycie sami, ile trzeba smażyć. Ogień, w skali od 1-9 ustawiam na 6. To chyba tyle. Jeśli chodzi o farsze, dodam niebawem moje przepisy. Wersja słodka, mega prosta: smarujemy naleśniki dżemem, nutellą, tudzież innym tuczącym, ale pysznym kremem i zwijamy w rulon.
Porady
Są dwie szkoły (jak zwykle): jedni patelnię smarują kawałkiem słoniny, drudzy dodają do ciasta olej. Ja jestem z tej drugiej, bo słoniny nigdy nie mam. Sprawa druga: pierwszy naleśnik zawsze jest testowy i nie wychodzi, jak trzeba. Wtedy widzimy, czy dosypać mąki, kiedy ciasto jest zbyt rzadkie, lub dolać mleka lub wody, kiedy zbyt gęste.
