Gotowane na parze – najzdrowsze. Każdy to wie. Dzięki parze warzywa i mięso nie tracą witamin, minerałów i innych dobroci, co w nich siedzą. I nie tuczą, bo nie smażymy, nie lejemy tłuszczu, itp. Nic, tylko gotować i jeść. Ale jak zrobić, żeby gotowane na parze danie nie było mdłe i mało smaczne? Pokaże Wam.
Składniki
Ryba – tuszka lub filet (ja użyłem dorsza czarnego – trochę tańszy jak „zwykły” biały dorsz, ale równie smaczny i zdrowy)
Dwa ząbki czosnku
Koperek
Ostra papryka w proszku
Sól, pieprz
3 średnie ziemniaki
Kilka różyczek kalafiora
2 marchewki
Jarzynka w proszku
Majeranek
Wykonanie
- Jeśli mamy parowar, spoko, jeśli nie, też dobrze. Ja wziąłem wielki garnek, wlałem na dno około 2 szklanki wody, wsypałem 2 łyżeczki soli i odrobinę jarzynki naturalnej w proszku. Wstawiłem metalowy durszlak.
- Następnie przygotowałem rybę: umyłem ją, osuszyłem ręcznikiem papierowym, posypałem solą, pieprzem, ostrą papryką, plasterkami czosnku i odrobiną koperku. Zawinąłem w folię aluminiową. Włożyłem do durszlaka.
- Wkoło tego ułożyłem pokrojone w plasterki ziemniaki (grubość około 1,5 cm), marchewkę i różyczki kalafiora. Posypałem solą, koperkiem, majerankiem i także plasterkami czosnku.
- Przykryłem garnek pokrywką, a jako, że miałem szpary między bokami garnka a durszlakiem, przykryłem to jeszcze ścierką. Gotowałem około godzinę – do miękkości warzyw.
- Podajemy na talerzu, można polać odrobiną dobrej oliwy. Posypujemy koperkiem.






